Dom, rodzinny dom odchodzi już w niepamięć
Czas z matczynych rąk zabiera nas w nieznane.
Żal tych czterech ścian, gdzie tyle się przeżyło,
Lecz tam czeka świat i miłość woła nas.

Ze starej płyty wraca muzyka
Wibruje w smykach, jak w oczach łzy
A świat się kręci, jak stara płyta
Kreśli w pamięci obraz tych dni
Ze starej płyty melodia płynie
Jak w niemym kinie, ktoś na pianinie gra
Utopmy troski w czerwonym winie
Bo raz się żyje i kocha raz

Jak filmowy kadr swe życie znów oglądam,
lecz nie wróci juz zielonych lat melodia.
Po matczynej też poznałem inną miłość,
Dziś, jak piękny wiersz, powtarzam ją co dzień.

Ze starej płyty wraca muzyka
Wibruje w smykach, jak w oczach łzy
A świat się kręci, jak stara płyta
Lata nam składa z nocy i dni
Ze starą płytą trzeba ostrożnie
Pęknie jak serce, nic nie zostanie
Z naszą miłością bywa podobnie.
Mija jak refren ze starych płyt...


Jak filmowy kadr swe życie znów oglądam,
lecz nie wróci juz zielonych lat melodia.
Po matczynej też poznałem inną miłość,
Dziś, jak piękny wiersz, powtarzam ją co dzień.

Andrzej Frajndt






Powrót